Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia jest Grzegorz Puda, nowy minister rolnictwa. Dzień dobry, panie ministrze.

Grzegorz Puda: Witam pana redaktora, witam państwa.

Eksport mięsa z uboju rytualnego był w 2017 roku wart 7 miliardów złotych, w tym może przekroczyć nawet 20 miliardów. Pana poprzednik Jan Krzysztof Ardanowski mówi tak: „Zakaz uboju rytualnego na eksport oznacza początek końca dochodów rolników”. Czy ten przepis zostanie uchylony?

Tu nie chodzi o piątkę dla zwierząt, prace w tej chwili są w Senacie, trwają, senatorowie składają swoje poprawki i zobaczymy. To pytanie tak naprawdę nie do ministra rolnictwa. Ja chciałbym tylko powiedzieć, że sam eksport nie polega tylko i wyłącznie na uboju rytualnym, co bardzo istotne z punktu widzenia polskich rolników.

No, panie ministrze, ale jakie jest pana zdanie? No bo prawdopodobnie będzie pan jednak pytany podczas tych prac.

Jeżeli chodzi o moje stanowisko, ono jest niezmienne, zresztą jako poseł wnioskodawca wielokrotnie podkreślałem, że przede wszystkim dla nas jest bardzo ważne to, aby rolnicy mieli możliwość funkcjonowania, mieli możliwość prowadzenia swojej działalności, ale niekoniecznie na takich zasadach, jak to było dotychczas, niekoniecznie w ramach uboju rytualnego. To warto podkreślić, że ten ubój polega na tym, że zwierzęta bardzo cierpią, a ze względów ekonomicznych nie ma danych, które by wskazywały bezpośrednio na to, że ilość tych zwierząt, które jest sprzedawane, ilość wołowiny, które jest sprzedawane w krajach europejskich czy też w krajach, do których ten eksport jest wysyłany, jest tak duża ze względów na potrzeby religijne.

No, pana poprzednik Jan Krzysztof Ardanowski właśnie mówi o tym, że Polska nie będzie wielkim eksporterem zboża czy rzepaku, bo nie ma takich połaci, kończą się buraki cukrowe, bo cukier staje się niez... jest opinia, że jest niezdrowy, popularniejszy jest cukier trzcinowy, mlekiem jest zalana Europa i właśnie hodowla bydła mięsnego, a także owiec na jagnięcinę i baraninę, która trafia do krajów muzułmańskich. To jest szansa dla polskiego rolnictwa. Ale muzułmanie oczekują mięsa halal, czyli właśnie z uboju rytualnego.

Ja znam stanowisko pana ministra Ardanowskiego. Bardzo szanuję jego dotychczasowe dokonania, bardzo szanuję jego wiele pomysłów i te dobre pomysły będą kontynuowane. Natomiast tutaj w tej kwestii mamy trochę rozbieżne zdanie.

W tej piątce dla zwierząt mowa jest także o tym, że aktywiści organizacji prozwierzęcych będą mogli wkraczać do gospodarstw rolnych i rekwirować zwierzęta. Także tutaj minister Ardanowski mówi twardo, że to postawienie na głowie koncepcji państwa prawa i prawa własności.

No tak, ale prawdopodobnie to wynika z tej pierwotnej wersji. Przecież ten przepis o organizacjach prozwierzęcych czy o tych wszystkich, którzy są w to zaangażowani, uległ pewnej zmianie, były wprowadzone poprawki, w tej chwili z tego, co wiem, z tego, co mi mówią osoby, które pracują nad tą ustawą, też mają być te poprawki wprowadzone. Warto podkreślić również to, że w tej ustawie jest zapis, który mówi o tym, że jeżeli taka interwencja miała odbyć by się w taki sposób, który nie potwierdziłby podejrzeń tych organizacji, to właśnie organizacje prozwierzęce musiałyby za tę interwencję zapłacić. Myślę, że to jest taki bicz na wszystkich tych, którzy chcieliby z tego typu działań zrobić sobie działania mało poważne.

Jest jeszcze kwestia hodowli futerkowych. Około 900 rolników futerkowych jest w tej chwili w Polsce. Zapotrzebowanie spada, ten sektor i tak będzie się zwijał. To może warto poczekać na ten okres zwinięcia, bo w końcu to są też dochody rolników.

Panie redaktorze, Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która zapowiadała już 3 lata temu działania, które doprowadzą do zakazania uboju zwierząt futerkowych, tej działalności, która polega na tym, że hoduje się zwierzęta tylko i wyłącznie dla fanaberii, dla spełnienia fanaberii małej grupy osób. Takie futro ze zwierząt futerkowych... Ja osobiście nie znam kogoś, kogo stać na takie futro. Większość tych futer jest eksportowana, większość skór jest eksportowana i biznes polegający na obdzieraniu zwierząt ze skór, bo podstawowym produktem produkcji zwierzęcej w tym biznesie są skóry zwierząt, czyli tak de facto ten biznes polega na tym, że hoduje się zwierzęta, skarmia się zwierzęta po to, aby je obedrzeć ze skóry, nie jest jak gdyby w Polsce potrzebne. Ale jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne, wkład do budżetu państwa z tego tytułu działalności jest tak znikomy, że naprawdę to jest branża, która można powiedzieć jest u schyłku swojej działalności i Polacy, jak pokazują badania, około 70% Polaków popiera nasze działanie, ponad 70% Polaków popiera działania, które mają zakazać tego typu działalności, czyli tak de facto można powiedzieć, że mamy... jednoznacznie możemy powiedzieć, że ta ustawa spełnia oczekiwania większości Polaków.

A będzie okres vacatio legis? Bo na przykład wicepremier Gowin mówi o tym, że oczekuje 10-letniego okresu i że także w innych krajach europejskich, gdzie likwidowano te hodowle zwierząt futerkowych, były odszkodowania.

Jeżeli chodzi o vacatio legis, to przecież w ustawie jest zapewnione vacatio legis, trwa dyskusja na ten temat. Byłem podczas prac komisji senackiej, przysłuchiwałem się różnym argumentom, więc ta dyskusja nadal trwa. Zobaczymy, co stanie się podczas końcowego sprawozdania senatorów. Natomiast to vacatio legis jest zapewnione. Jeżeli chodzi o rekompensaty, poprawka, którą złożyło Prawo i Sprawiedliwość zapewnia rekompensaty...

Czyli vacatio legis 10-letnie, tak?

Nie, vacatio legis w tej chwili jest wpisane w ustawie roczne, ale trwa dyskusja i tutaj senatorowie mogą składać poprawki. Natomiast jeżeli chodzi o rekompensaty, bo o to też pan redaktor pytał, to muszę powiedzieć, że poprawką Prawa i Sprawiedliwości takie rekompensaty zostały wprowadzone. Zobaczymy, jak do tych zapisów odniesie się sam Senat, ale muszę powiedzieć, że z pewnością o wszystkich tych, którzy mieliby z tego tytułu stracić na zakazie prowadzenia działalności, będziemy myśleć.

Panie ministrze, jeszcze aspekt polityczny. Jan Krzysztof Ardanowski mówi tak: „Wybory prezydenckie i parlamentarne zostały przez Zjednoczoną Prawicę wygrane głosami rolników, 81% rolników zagłosowało na prezydenta Andrzeja Dudę, 71% na Prawo i Sprawiedliwość w 2019, a teraz w PSL-u strzelają korki od szampana”.

No tak, trzeba pamiętać o tym, że przecież rolnictwo nie składa się tylko z hodowców zwierząt futerkowych. Szanowni państwo, ja rozumiem, oczywiście, że ta branża jest obecnie...

Nie no, tu chodzi o tych hodowców...

...bardzo aktywna...

...zwierząt futerkowych.

Temat rolnictwa w Polsce jest tak szeroki, że akurat ta mała grupa osób (mówię tu o hodowcach zwierząt futerkowych) nie może zdominować działań całego Ministerstwa Rolnictwa czy całego rządu. Rolnicy tak naprawdę od wieków żyją w symbiozie z przyrodą, nikt lepiej od nich nie rozumie jej praw. Myślę, że zwierzęta, można tak powiedzieć, już są kluczową częścią życia wsi, wielu rolników nie pochwala branży, w której traktuje się zwierzęta bardzo nieetycznie. Więc to nie jest tak, że całe środowisko rolnicze jest niezadowolone.

No tak, ale co pan powie tym rolnikom, którzy też protestowali? To była nie tylko AgroUnia. I wracam do tego pytania o te dochody rolników. Jeżeli nie zboże, nie rzepak, nie mleko, nie cukier, to z czego w takim razie czerpać te dochody wsi?

Myślę, że tutaj jeżeli chodzi o to, co powiedziałem, to jest aktualne. To znaczy, panie redaktorze, to nie jest tak z pewnością, że w momencie, kiedy zabraniamy uboju rytualnego, czyli uboju opartego na zabijaniu zwierząt bez ich uprzedniego ogłuszenia, zmieni się to aż na tyle, na ile to jest cały czas przedstawiane, to znaczy jest przedstawiana ilość wołowiny czy drobiu, która jest eksportowana, ale nie mamy danych, jak to wpłynie na rynek zagraniczny, ponieważ takich danych ani w Ministerstwie, ani w Ministerstwie Finansów po prostu nie ma. Możemy tylko dyskutować o tym, ile wołowiny czy drobiu jest eksportowanych w sumie. Ale tych potrzeb religijnych w tamtych krajach po prostu nie jesteśmy w stanie określić, jeżeli chodzi o same liczby. Nie jest to tak duży problem, jak ktoś próbuje nam cały czas wmówić.

Nowy minister rolnictwa Grzegorz Puda był gościem Sygnałów Dnia radiowej Jedynki. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję serdecznie panu, dziękuję państwu.

 

Źródło: www.polskieradio.pl

Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej 
„POLSUS" 
ul. Ryżowa 90
02-495 Warszawa
tel. +48 22 723 08 06
fax. +48 22 723 00 83
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Modernizacja strony internetowej www.polsus.pl sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego

 

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Wszystko o plokach cookies tutaj